czwartek, 4 lipca 2013

Skóra w której żyję

Moja skóra bardzo cierpi. Za mało piję płynów i za mało ją nawilżam a w perspektywie urlop w tropikach. Skórze to się nie spodoba! Ponieważ nie mogę jej powiedzieć żeby się odczepiła, muszę dojść z nią do porozumienia. Niech przestanie mnie ciągnąć, kruszyć się i łuszczyć. Dam jej trochę oleum i zły humorek przejdzie. TYLKO CO TO MA BYĆ? Nie mam czasu na wizyty w gabinetach odnowy, nie mam ochoty wydawać fortuny na kremy, bo i tak nie wierzę w zależność wysokiej ceny do jakości, więc chyba kupię mleko kozie, ogórki i oliwkę dla niemowląt. Zobaczymy co na to skóra:) W każdym razie ja sezon ogórkowy uważam za rozpoczęty!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz